W nowoczesnym swiecie, brakuje nam - może bardziej niż kiedykolwiek przedtem - czegoś istotnego, niezbędnego do życia. Brak tego "czegoś" objawia się coraz większą ilością chorób, zwanych cywilizacyjnymi : to m.in. nowotwory, nadcisnienie , otyłość, cukrzyca, alergia, miazdzyca, zaburzenia metabolizmu, osteoporoza, gronkowiec...
Nie jesteśmy wobec tych problemów bezbronni. Możemy im zapobiegać przez aktywność fizyczną, odpowiednią dietę, relaks, oraz
przyjmowanie suplementów oczyszczających, wzmacniających i uodparniających nasz organizm. Wśród tych suplementów niezwykle ważne miejsce zajmują
rośliny lecznicze. Te często nie doceniane dary natury nie tylko
pozwalają zachować zdrowie, ale także powrócić do pełni sił po chorobie oraz odzyskać zachwianą równowagę organizmu.
Zaczęliśmy jeść potrawy nowe, ładne, kolorowe, sztuczne, ale mniej zdrowe.
W efekcie z braku potrzebnego surowca, energii i nadmiaru toksyn, nasze komórki przestają prawidłowo funkcjonować.
Pojawia się złe samopoczucie, zmęczenie, bóle głowy, nerwowość, bezsenność, itp. W takiej sytuacji, chcąc sobie pomóc najczęściej przyjmujemy różne medykamenty (np. tabletki nasenne, uspakajające, przeciwbólowe, itp.) Wydaje nam się, że nowoczesne leki mogą nas coraz dłużej utrzymać przy życiu. Jednak dzięki tabletkom nie jesteśmy zdrowsi. Z farmakoterapią często są związane niepożądane efekty uboczne. Z jednej strony stosowane środki chemiczne stanowią potężne obciążenie dla organizmu, a z drugiej ich oddziaływanie jest mało selektywne. W rezultacie, mimo chwilowego polepszenia samopoczucia, główna przyczyna problemów zdrowotnych,
którą jest niewłaściwe odżywianie, nie zostaje rozwiązana. Zaburzenie stanu homeostazy odczuwa nie tylko nasze ciało, ale i umysł. Odżywiając się niewłaściwie, wcześniej czy póżniej zaczynamy chorować.
W krajach uprzemysłowionych 75 % dorosłych cierpi co najmniej na jedną chorobę przewlekłą. Choroby kości, stawów, nadciśnienie, miażdżyca, alergia, pasozyty, gronkowiec, grzybica, otyłość, choroby psychiczne to tylko niektóre z nich. Co czwarte dziecko ma nerwicę lub wady postawy, choruje na alergię, choroby górnych dróg oddechowych czy przewodu pokarmowego.
Tak gwałtowny rozwój chorób cywilizacyjnych doprowadził w ostatnim dwudziestoleciu do zwiększenia tempa badań nad układem odpornościowym......Każdy żywy organizm zbudowany jest z komórek. Przeciętnie człowiek ma ich około 80-100 bilionów. Od prawidłowej pracy tych najmniejszych "żywych cegiełek" zależy nasze zdrowie.
Spożywając posiłki bardzo rzadko myślimy o tym, że nawet najmniejszy kęs pożywienia ma wpływ na ogólny stan naszego organizmu. Skalę problemu widać, gdy uzmysłowimy sobie, że do 70 roku życia przeciętnie zjadamy od 30 do 70 ton pożywienia, dodatkowo wypijamy 70 000 litrów wody, a nasze płuca filtrują ok. 800 000 metrów sześciennych powietrza.
Już w latach sześćdziesiątych prof. Julian Aleksandrowicz podkreślał, że informacja genetyczna w kodzie DNA jest taka sama, jak przed tysiącami lat, natomiast dostarczony z pożywieniem budulec nie odpowiada zakodowanym parametrom. Oznacza to, że organizm ludzki buduje się i regeneruje ze znacznie gorszego budulca niż dawniej. To tak, jakbyśmy stawiali gmach według wspaniałego planu architekta, ale zamiast granitu do budowy wykorzystywalibyśmy piaskowiec lub glinę.Gmach z zewnątrz będzie podobny, ale znacznie szybciej niszczeje ...
W 1985 roku Komisja ds. Żywienia przy WHO ustaliła dla krajów wysoko rozwiniętych przeciętne normy żywieniowe, ale już w 1991 r. Okazało się, że w żywności m.in. z powodu coraz doskonalszego przetwarzania produktów spożywczych, brakuje ok. 40% mikro i makroelementów oraz błonnika..... Rocznie zjadamy z pożywieniem 4-7 kg różnego rodzaju toksyn. Tak duża ilość chemikaliów nie może być obojętna dla organizmu - często efektem są wysypki, ataki astmy, stany zapalne żołądka, zła praca jelit, nadpobudliwość, bezsenność, zaburzenia ciśnienia itd."
Dr nauk biologii Grażyna Pająk
naturoterapeutka, żywieniowiec