Zakażenia pasożytami
Gardia lamblia to pierwotniak z grupy wiciowców. Lamblia wywołuje jedną z najczęściej występujących chorób pasożytniczych u dzieci - lamblioze. Lamblia może również dotykać dorosłych. Przyczepiona specjalną przyssawką pasożytuje w ciele człowieka na komórkach nabłonkowych jelita lub pęcherzyka żółciowego.
Cechą charakterystyczną jest obecność dwóch jąder komórkowych, dwóch kompletów wici, które są ułożone symetrycznie względem osi ciała. Każda z wici wychodzi z innego, oddzielnego kinetosomu. Lamblia posiada ponadto specjalny dysk czepny, rodzaj przyssawki umożliwiający przyczepienie się do mikrokosmków jelita.
Lamblie rozmnażają się poprzez podział. Pasożyt kolonizuje górny odcinek przewodu pokarmowego. Tu przyczepia się do ścianki jelita i intensywnie mnoży. W świetle jelita dochodzi do przeobrażenia w bardzo odporne na warunki środowiskowe cysty, które są wydalane z kałem. Cysty te charakteryzują się dużą odpornością na czynniki środowiska zewnętrznego - w wodzie chlorowanej w temperaturze 18°C przeżywają do 3 miesięcy, w wodzie z rzeki lub jeziora do kilku miesięcy, w wilgotnym kale ok. 3 tygodni. Do zakażenia lambliami dochodzi w wyniku połknięcia cyst.
Cysty są usuwane okresowo z organizmu wraz z kałem. W jednym wypróżnieniu może znajdować się ich wiele milionów. Tam, gdzie fekalia stykają się z wodą pitną, powstają idealne warunki do rozprzestrzeniania się zakażenia. Woda pobierana z głębszych warstw jest pozbawiona cyst (zostają zatrzymane w warstwie piasku w glebie lub na filtrach piaskowych w wodociągach), ale wody powierzchniowe stanowią rezerwuar zarazka. Szczególnie zagrożone są przydomowe studnie, korzystające z wód podskórnych (często przeciekają do nich fekalia z przydomowych osadników). Pierwotniak może też być przenoszony bezpośrednio między ludźmi (np. między partnerami seksualnymi).
Najczęściej zakażenie przebiega bezobjawowo. Objawy ostrego zakażenia występują po 1-3 tyg., są niejednoznaczne i zależne od wieku i stanu wydolności układu immunologicznego (odpornościowego), a także rodzaju szczepu lambli. U dorosłych objawy to: nudności, brak apetytu, gwałtowne, wodniste, sfermentowane stolce, gazy, niewielka gorączka, wzdęcia, kurczowe bóle brzucha, niekiedy w okolicy pęcherzyka żółciowego, bóle głowy, zmęczenie, bezsenność, reakcje uczuleniowe z różnego rodzaju wysypką i stany podgorączkowe. U dzieci zwykle występuje wodnista biegunka.
U dzieci lamblie powodują zaburzenia w trawieniu tłuszczów i węglowodanów, co łącznie z niedoborem witamin i utratą białka w czasie biegunek prowadzi do niedożywienia i upośledzenia rozwoju fizycznego.
Rozpoznanie stawiane jest na podstawie stwierdzenia obecności cyst w badaniu kału. W okresie ostrym jest ich dużo, ale wtedy najczęściej nie jest postawiona właściwa diagnoza na podstawie niejasnych dolegliwości. W okresie przewlekłym pojedyncze badanie może nie przynieść rezultatów, ponieważ cysty wydalane są okresowo i w różnych, czasem małych ilościach. W związku z tym wykonuje się serię badań, jeśli pierwsze nie przyniesie potwierdzenia. Diagnozę stawia się również na podstawie testów (materiałem do badania jest kał) na antygeny lamblii.
Oczyszczanie powinno objąć nie tylko osoby chore (mające objawy), ale i bezobjawowych nosicieli, u których wykryto pasożyty. Zapobiega to rozprzestrzenianiu się infekcji. Dlatego, jeśli u jednego członka rodziny stwierdza się lambliozę, należy wykonać testy u pozostałych i wykluczyć zakażenie lub potwierdzić i podjąć loczyszczanie. Nie oczyszcza się kobiet w ciąży i karmiących piersią ze względu na działanie oczyszczające produktów. Infekcji nie powinno się lekceważyć !
Po lambliach nie ma śladu!
"W młodości dużo chorowałem, brałem antybiotyki bez żadnej ochrony w postaci bakterii kwasu mlekowego - lekarz nigdy nie wspominał, aby były konieczne!!!
Mój system immunologiczny był osłabiony, nie zdawałem sobie z tego sprawy, dopóki w wieku 17 lat nie zachorowałem. Dopiero po dwóch miesiącach lekarzom udało się znaleźć przyczynę moich dolegliwości, jakimi były straszne nudności, biegunka, wymioty.
Okazało się, że to LAMBLIOZA. Dostałem oczywiście antybiotyki, po których na chwilę poczułem się troszkę lepiej, lecz przy kontrolnym badaniu okazało się, że wciąż mam
LAMBLIE!
I tak przez kolejnych pięć lat leczyłem się antybiotykami, po których czułem się coraz gorzej. W końcu zacząłem szukać w Internecie przyczyny, dlaczego to wszystko tak długo trwa, a ja nie mogę sobie z tym poradzić?
Wtedy znalazłem strony internetowe, z których dowiedziałem się, że kuracje antybiotykowe mogą doprowadzić do grzybicy, a to z kolei do silnego osłabienia organizmu. Każdy z nas pije wodę albo je pokarmy, w których mogą znajdować się jaja lamblii, ale przecież nie każdy jest chory.
Po kuracji kilkoma preparatami, m.in.
ParaProteX,
AC-Zymes,
Garlic Caps ,
Nopalin,
Chelated Zinc ,
C 1000,
Ocean 21 wymiennie z
OxyMax, po lambliach nie ma śladu.
Czuję się znacznie lepiej, wróciła mi chęć do życia i skończyły się nudności, które dokuczały mi ponad 5 lat. Teraz pozostało mi tylko kontynuowanie kuracji w celu uzyskania prawidłowej homeostazy i mikroflory w jelitach, ponieważ z grzybicą walczy się długo."
Paweł, lat 23
źródło: CaliNews Listopad 2005 r